08 December 2016

Pamiątki z Teatru Witkacego


Teatr Witkacego to dla mnie specjalne miejsce na mapie literackiej ale też na mapie mojego serca.

Dzięki Teatrowi i my jesteśmy inni, ważniejsi w sensie człowieczym, wspólnie trudzimy się nad ludzkim losem w życiu, w przedstawieniach - razem, a to najważniejsze.
 W galerii teatru zawsze odbywają się wernisaże, które przez lata zgromadziły nazwiska najlepszych polskich twórców. Teatr gościł najwybitniejszych muzyków polskich i zagranicznych.



To oni zachęcili mnie do wielu książek i znaleźli mi tematy i autorów do czytania.
Cummings, Marquez, Gelderode, Marlowe to tylko niektóre nazwiska autorów, po których ksiażki sięgnęłam po powrocie z zakopiańskich wakacji.
Według Witkacego sztuka jest ostatnim bastionem uczuć metafizycznych i tylko ona daje ocalenie, pomaga nam odpowiedzieć na pytania kim jesteśmy i jacy chcemy być. Uwierzyłam Teatrowi i Andrzejowi Dziukowi,  że nie ma na co czekać, teraz są moje czasy.

A nasze życie jest przeznaczone na zgubę lub ocalenie. Od nas zależy co wybierzemy.


"Coraz trudniej żyć a umrzeć strach"


Listy Jana Lechonia i Zofii i Rafała Malczewskich - to 58 tekstów. Listy Malczewkich pochodzą z archiwum Lechonia w Polskim Instytucie Naukowym w Ameryce z siedzibą w Nowym Jorku.

Rafał Malczewski pisze o wspaniałej przyjaźni z Lechoniem:
" Zaczęły przychodzić listy Lechonia zachęcające do pisania. To, że dziś z coraz większą pasją pisze, jemu zawdzięczam...Był dobry, listy jego były pełne serca i troski, humoru, często błyskał w nim cynizm ożywczy jak zimny tusz. Wiedział, że w dużej mierze przyczynił się do uratowania mnie.

Czasem spoza zasłony pogodnego zabiegu psychicznego ukazywało si oblicze poety ciemne i tajemnicze..
Śmierć miał straszną. Wszystko, czym mnie ratował okazało się pustym dźwiękiem. Tak jakby pisząc do  mnie pozbawił się żywotnej treści. 
Myśli rozsypały się w proch, bezsilne, umarłe. Gdy losy niosły mu zagładę, nie miały litości nad człowiekiem, tak bardzo kochającym życie w każdym objawie. Bał się śmierci i tak bardzo jej nie chciał.
A przecież wyszedł jej naprzeciw..."




25 November 2016

Promień słońca

Tadeusz Makowski to mistrz wyczarowywania nastroju na swoich obrazach.

Jerzy Ficowski napisał wspaniały zbiorek "Z makowskich bajek" - są one świetną i wzruszającą ilustracją obrazów Tadeusza Makowskiego.


Promień słońca

W ciemnej izbie, 
w krzywej komorze
krzywy senek przyśnił się głodom
i z motyką
na słonce poszedł.
Przyniósł stamtąd
złotą skibkę do dom.



I już muchy
na organkach graja,
noc się kuli
jak mysz pod miotłą.
A co sny po kątach spłatają,
to się zaraz wszystko rozplotło.

W ciemnej izbie,
W krzywej komorze
usiadł promyk 
jak kokosz na grzędzie.

To dzień jedno oko otworzył.
Zaraz zamknie.
I znów nas nie będzie.



20 November 2016

Miłość


Miłość to znaczy popatrzeć na siebie,
Tak jak się patrzy na obce nam rzeczy,
Bo jesteś tylko jedną z rzeczy wielu.
A kto tak patrzy, choć sam o tym nie wie,
Ze zmartwień różnych swoje serce leczy,
Ptak mu i drzewo mówią: przyjacielu.


Wtedy i siebie, i rzeczy chce użyć,
Żeby stanęły w wypełnienia łunie.
To nic, że czasem nie wie, czemu służyć:
Nie ten najlepiej służy, kto rozumie.

                              Czesław Miłosz



Poezje wybrane/Selected Poems (Kraków: Wydawnictwo Literackie, 1996) 




02 July 2016

Mówię do ciebie

http://hiperboreja.blogspot.com/search/label/Andrej%20Platonov












Posłowie

II

Tracę już pamięć o tym, gdzie i o jakiej porze
rozegrało się takie czy inne zdarzenie.
Wczoraj? Kilka dni temu? W wodzie?
W powietrzu? W parku? Ze mną czy beze mnie?

A i samo zdarzenie - powiedzmy eksplozja,
babski fałsz, rozruch pieca, powódź, zakrzep w żyle -
nic nie pamięta i nigdy nie pozna
ani mnie, ani innych, którzy je przeżyli.

III

Znaczy to najwidoczniej, ze za pan brat jestem
z życiem. Że również ja stanowię teraz
włókno tkaniny, która swym szarym szelestem
odbarwia skórę, kiedy o nią się ociera.

IV

Dotknij mnie - pod palcami poczujesz rzep uschły,
wilgoć wieczoru lub poranku, tętno
kamieniołomu miasta, oddech stepowej pustki,
tych którzy już nie żyją, lecz których pamiętam.

Dotknij mnie - a poczujesz pod czubkami palców
wszystko to, co istnieje poza mną, beze mnie,
co nie wierzy mnie, mojej twarzy, memu paltu,
wpisując nas w swój bilans zawsze po stronie ujemnej.

V

Mówię do ciebie - i nie moja wina,
jeśli nie słychać. Gdy kurz dni przytępi
wzrok, na strunach głosowych osiadac zaczyna.
Cóż, lepszy głos matowy niż natrętny.

T- aby lepiej słyszeć kukury - ku, tik - tak,
igłę, co w sercu płyty wydrapuje dziurę.
To abyś się nie spostrzegł, gdy zamilknę - jak
nie powiedział wilkowi Czerwony Kapturek.



Josif Brodski
tłum. Stanisław Barańczak



Fotografia Brodskiego ze strony
http://hiperboreja.blogspot.com/search/label/Andrej%20Platonov


05 April 2016

Wiolinowe nuty






Krokusy wyskakują z ziemi
jak wiolinowe nuty,
a panny się chylą nad niemi
i z nut układają bukiet.

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska






28 March 2016

Z wichrów wiejących ponad Atlantykiem




Seamus Heaney

Podana nuta

Na wysuniętej najdalej na zachód
wyspie Blasket wysłyszał ten śpiew z głębi mroku, 
kiedy nocował w domku z niespojonych głazów.

Inni, ci wszyscy, co byli tam po nim, 

także słyszeli dziwne dźwięki, 
brzmienia niesione wiatrem, głuszone przez sztormy,

ale nie mogli w tym wykryć melodii. 

On winił za to ich słuch i brak praktyki,
paluchy umiejące jedynie rzępolić –

bo zaszedł wtedy dalej, wędrując przez wyspę, 

i przyniósł stamtąd ze sobą to wszystko, 
czym dom pulsuje teraz jak nabrzmiałe skrzypce.

Czy więc nazywa to, czy nie, muzyką duchów, 

to dla mnie nieważne. 
Wiem: wziął to z wichrów wiejących ponad Atlantykiem.

On jednak twierdzi, że znikąd. Zawiesza 

Smyczek nad struną, z powagą zaczyna 
Przekład muzycznej frazy na składnię powietrza.