Wednesday, 5 September 2012

Duende

       Duende to trudny do zdefiniowania termin dotyczący hiszpańskiej sztuki. Głęboka dusza, coś co łączy się z kondycją człowieka, ale przychodzi z zewnątrz i zostaje przetworzone w ludzkiej duszy na emocję, ekspresję, wyrażenie radości i smutku.
Kulturowe odniesienie do Duende to Cante Jondo - sposób śpiewania w stylu flamenco. Andaluzyjska muzyka w formie nieskażonej. Termin oznacza „głęboki utwór” i pochodzi z wymowy andaluzyjskiej.
W 1922 hiszpański kompozytor Manuel de Falla zorganizował  spotkanie muzyków, artystów i poetów w Granadzie. Na spotkaniu obecny był  Federico Garcia Lorca, a zakończyło się ono serią występów flamenco w Alhambrze. Zauroczony Lorca napisał zbiór wierszy o Cante Jondo.
Wiersze - Cante Jondo - Federico Garcia Lorca
W 1931 roku Garcia Lorca przygotował wykład o Canto Jondo na konferencję poświęconą jego tradycji.
Lorca pisał o najstarszych pieśniach w Europie o ich rytmie, który przypominał fale, drzewa i ptaki, stary styl muzyki. Jest w nich ekspresja duszy. Duende – coś co pochodzi jakby z zewnątrz, z samej ziemi, nostalgia, która wpływa na śpiewaka.
Hiszpańska muzyka ludowa, może jak żadna inna, jest ucieleśnieniem uczuć ludzkich. Człowiek ma łaskę ale ma również niepewność swojego życia, śmierć czeka zawsze blisko. Żal i smutek słychać w pieśniach hiszpańskich najczęściej. Najpiękniejsze jest to, że często publiczność jest włączona w spektakl, nie da się być obojętnym na temperaturę tych pieśni.
Flamenco oferowane w kawiarniach i barach jest często tylko śpiewane specjalnie dla turystów, to nie są pieśni wyrywające serce. Te możemy częściej usłyszeć w małych miejscowościach, od ludowych śpiewaków.
W Duende tkwi niebywała moc – pisze Lorca. Śpiewacy mówią – Duende nie jest w moim głosie, nie w moim gardle, ale wchodzi we mnie od samej ziemi, od palców stóp do serca. To nie jest tylko zdolność śpiewania, ale styl życia, tradycja, kultura, gorąca krew, spontaniczność, otwarty umysł na muzykę, na świat. Wszystkie tajemnicze, ciemne dźwięki w Duende to emocjonalność i prawdziwa siła – duch ziemi, który potrafi rozpalić serce. Nie tylko muzyka ale i poezja mówiona może być obecna w tym transowym przedstawieniu.
Czarne dźwięki – tak nazywał Duende - Lorca. Jest w niej wrażliwość i siła wyobrażenia, działa jak silny narkotyk.
Nad Duende toczą się  międzynarodowe debaty naukowe – specjalna konferencja odbyła się w Royal Ontario Muzeum w 2005 roku.
To specjalne olśnienie muzyczne, drżenie serca i sekret siły głosu  mają również współcześni artyści rockowi udowodnił w swoim wykładzie, w Wiedniu, Nick Cave. Do artystów z Duende zaliczył Boba Dylana, Leonarda Cohena, Van Morrisona, Toma Waitsa, Neila Younga, Polly Harvey i Dirty Three. No i dodajmy samego Nicka – on też doskonale wprawia swoich słuchaczy w drżenie duszy. 
To kruche i piękne uczucia, wzbudzane podczas niepowtarzalnego spotkania śpiewaka i słuchacza - smutek w Duende potrzebuje przestrzeni do oddychania – mówi Nick Cave, a przemysł muzyczny staje się coraz ciaśniejszy i popularna muzyka wchodzi brutalnie na salony.
Melancholia nie znosi pośpiechu i unosi się w milczeniu. Wszystkie pieśni o miłości mają zawsze ładunek Duende. Bo nieszczęście jest wpisane w miłość. Jeśli piosenka jest tylko imitacją miłosnej skargi, nie czujesz Duende, nie porywa cię wzruszenie. Tak samo pisarz, który odmawia badania najciemniejszych regionów w  swoim sercu nigdy nie będzie pisać przekonująco o cudzie magii i radości miłości. Trzeba umieć przyjąć potencjał bólu.
Duende to hiszpański oddech melancholii, kiedy taniec i muzyka rodzi się z rozpaczliwej esktazy.

Pieśni z Hiszpanii:  

No comments:

Post a Comment